Strona główna

niedziela, 11 maja 2014

Dallas`63

"Dallas`63", to moim zdaniem najlepsza książka Stephen`a Kinga. Korzystając z tajemniczego portalu, główny bohater opowieści cofa się do 1958 roku i podejmuje próbę powstrzymania zamachu na prezydenta Johna F. Kennedy'ego. Ekscytująca podróż w czasie, do końca lat pięćdziesiątych i początków sześćdziesiątych kiedy to jeszcze wołowina, coca cola, piwo i inne smakołyki miały wyrazisty, niepowtarzalny smak i aromat. King doskonale oddaje klimat tamtych lat, wypełniony zapachem wypalanych w zastraszających ilościach papierosów, szaloną muzyką, litrami imbirowego piwa, jedzeniem, w którym na próżno szukać konserwantów. 
Jack Epping, nauczyciel języka angielskiego jest przeciętnym mężczyzną, samotnym, porzuconym przez żonę alkoholiczkę.
Pewnego dnia otrzymuje od znajomego właściciela pobliskiego baru propozycję nie do odrzucenia. Starszy mężczyzna znajduje w swojej piwniczce portal, który przenosi go w przeszłość, a konkretnie do 1958 roku. Zafascynowany możliwościami portalu i ogarnięty misją powstrzymania wypadków w Dallas w 1963 roku, mężczyzna przekazuje swój plan i ujawnia portal Jack`owi.   Jack postanawia skorzystać z okazji i odmienić wydarzania sprzed lat. Wysłany w przeszłość przez Kinga dokonuje początkowo niewielkich zmian i wraca do współczesności. To co zastaje, nie zadowala go, więc powtarza podróż w czasie, aby osiągną zamierzony cel. W wyniku efektu domina nawet niewielka ingerencja w wydarzenia powoduje zaskakujące konsekwencje. Poczucie sprawstwa, wrażenie bycia kreatorem ośmiela głównego bohatera i podejmuje on coraz to nowe wyzwania. Identyfikacja z losami poznanych ludzi, tworząca się między nimi więź powoduje, że szuka on idealnych rozwiązań. Ale czy da się doprowadzić do do ideału, czy można wszystkich uszczęśliwić tak, aby nikogo nie skrzywdzić? A co Ty byś zrobił/zrobiła, gdybyś mógł/mogła zmienić losy Ziemi?
No i jeszcze jeden wątek (jest ich całe mnóstwo) miłość Sadie i Jack`a. Miłość ponadczasowa, pozbawiona egoizmu, mądra, na dobre i na złe...
Najbardziej cieszę się, że tym razem King porzucił krwawy horror na rzecz fantastyki. Ta fascynująca podróż w czasie, z zaskakującymi zwrotami akcji, to naprawdę kawał dobrej literatury. Mimo 800 stron czyta się ją błyskawicznie, połykając stronę za stroną.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz